Zmagający się z chytrymi lisami namiętności.

Otworzyłem drzwi i wpuściłem Johna do środka. Wszedł drobiąc kroczkami jakby bał się, że zaraz upadnie. Był blady jak ściana, wyglądał na takiego, co zaraz zwymiotuje ze strachu albo nadmiaru koksu. - Co ci jest, stary? - zapytałem. Chwyciłem go pod ramię i zaprowadziłem na krzesło przy biurku. Łóżko, wciąż nieposłane, zajmowała Luise. Nago piła … Czytaj dalej Zmagający się z chytrymi lisami namiętności.

Reklamy

Ormiańska piosenka dla zadziornych chłopców.

- On jest Ormianinem – powiedziałem. - A nie Żydem? – Rasiewicz zdziwił się. - Nie zauważyłeś, że nosi sygnety? Do tego ma proste, ciemne włosy i fryzurę nie z tej epoki. - I jak ma to świadczyć o tym, że nie jest Żydem? - Rasiewicz podrapał się po głowie. Był blondynem, z prawie niewidocznym … Czytaj dalej Ormiańska piosenka dla zadziornych chłopców.

Kim jest ten trup?

Frankie mieszkał trzy przecznice dalej. Miał piętrowy dom, a w garażu trzymał jeepa cherokee, przy którym stary ford Ricka wyglądał, jak zabawka z plasteliny. Czytał swoje lewicowe wiersze pomiędzy partyjkami pokera i namawiał, aby bogaci dzielili się z biednymi. Wszyscy słuchali go jak boga, bo Frankie był bogaty, a oni przez większość roku przymierali głodem. … Czytaj dalej Kim jest ten trup?

Wartka rzeka płynących egoistów.

- Jezus też miał depresję i zobacz jak daleko zaszedł – powiedział John. Zaczęło się, pomyślał Mike. Takie są właśnie rozmowy z ludźmi po doktoracie z kulturoznawstwa. Siedzą całymi dniami, popijając herbatę zmieszaną z twoją wódką i czytają te wszystkie niskonakładowe książki o religiach, mistycyzmie oraz zwyczajach starożytnych greków. Uczą się łaciny, hebrajskiego, jidisz, a … Czytaj dalej Wartka rzeka płynących egoistów.

Mały brudny świat małych brudnych ludzi.

Frank wyciągnął z walizki ciężką i starą maszynę do pisania. Ustawił ją na niewielkim biurku, wkręcił papier i zaczął pisać. Nie miał zbyt wiele czasu. Za pół godziny zapadnie zmrok. Nie zapłacił kilku rachunków i w mieszkaniu odcięto prąd. Za chwilę zrobi się ciemno, jak w środku dżungli. Nie zobaczy własnej ręki z odległości dziesięciu … Czytaj dalej Mały brudny świat małych brudnych ludzi.